Ja piszę o korozji, ale ilekroć to robię, to są mądrzejsi, których to nie obchodzi, bo przecież albo mają jakość Toyoty, albo leasing na 2-3 lata, albo gwarancję na perforację na 10, albo coś pokrewnego, co wzmaga syndrom wyparcia.
Inne gniją dokładnie tak samo - taki mamy klimat. Może z małymi wyjątkami, ale przyjmijmy, że potwierdzają one regułę.
Gdybym teraz stał przed wyborem dużego sedana w tym budżecie to bym ciągnął Avalona ze Stanów. Jedyny dylemat miałbym czy brać AWD czy V6, bo obydwie opcje są równie kuszące, a niestety nie występują razem.