Z tego jego udziału w reklamach to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Poziom zakorzeniony jeszcze w latach 90'tych typu: "Ojciec prać?"
Ale w sumie na emeryturze sobie dorobi.
No i w sumie fajną grupę docelową wybrała sobie TCE.

A Toyota będzie rekrutować ale chyba do serwisu... zwłaszcza jak do sprzedaży wejdzie Proace Max. Ciekawe gdzie oni pomieszczą te auta na parkingach bo już dziś znalezienie miejsca graniczy z cudem.
Ale w sumie Ledziu też by pewnie na serwisie zrobił zawrotną karierę... potrafi za 350 pln naprawić auto co do którego ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą.

Tu przydrutuje, tam coś trytytką "złapie" i naprawa gwarancyjna zrobiona.
A jak będzie trzeba to sam niczym rycerz na białym koniu, swoją lawetą po klienta pojedzie.