Taaaa...
Również wybieram się na urlop i Toyota zostaje na 2 tygodnie w domu

I również czytam te same wiadomości w internetach o Armagedonie pogodowym raz w tygodniu (kiedy tylko idzie front burzowy)...
I żadna plandeka nie zabezpieczy samochodu przed gradem, a w takich sytuacjach stosują się prawa Murphy'ego - jeśli zostawisz auto w garażu na miesiąc, przez ten czas nie spadnie ani ziarenko gradu. Pierwszego dnia po urlopie grad wielkości arbuzów zmasakruje Ci auto na parkingu pod fabryką, a gradobicie będzie totalnym zaskoczeniem dla całego świata i uderzy jak grom z jasnego nieba tylko nad Twoją fabryką

Poważne gradobicie zdarza się niezwykle rzadko, większości kierowców nigdy a niektórym zaledwie raz w życiu. Auto trzeba trzymać albo zawsze pod dachem - co jest praktycznie niemożliwe, albo dobrze je ubezpieczyć i się po prostu nie przejmować. Są gorsze kataklizmy.
