Otóż nik nie wie, czy niepracujące wtryskiwacze benzynowe padną. W silnikach z niebezpośrednim wtryskiem wiemy - że padają wskutek nieużywania - czyli wystarczy odpalanie na benie i od czasu do czasu jazda na benzynce. Jeśliby ktoś chciał olać całkiem wtryski benzynowe i przerobić D-4 na gaz - da siępod kilkoma warunkami. Po pierwsze elektryczne grzałki gazu (potrzebne w zimie, po drugie podgrzewane wtryskiwacze gazowe) - tu odpada już nam odpalanie na benzynie (zapominamy o wtryskach, które padną, albo nie). Teraz - który ze sterowników gazowych obrobi sygnał wtrysku bezpośredniego tak, by wysterować instalkęgazową. Przecież moment wtrysku bezpośredniego jest inny niż niebezpośredniego w stosunku do fazy rozrządu. Trzeba by było zbudować centralkęgazową analizującą położenie wałka rozrządu, zczytującą położenie z czujników Halla, położenie przepustnicy, przepływomierz, lambda - toć to przecież cały nowy komputer.