Mam pytanie, ok półtora roku temu wymieniałem tarcze hamulcowe przednie. Piastę w miejscu gdzie styka się z tarczą wyczyściłem na błysk, z resztą nie była najgorsza bo po demontażu starej tarczy wyglądało całkiem ładnie. Kupiłem dobrej firmy tarcze i klocki (ATE).
Od kilku dni jadąc ok 30-40km/h słyszę że lewe koło delikatnie podpisuje w tempie obrotu kola...
Rozebrałem więc wszystko, sprawdziłem prowadnice jarzma, sprawdziłem czy tłok w zacisku nie jest zablokowany. Wszystko działa jak należy, jedynie po zamontowaniu wszystkiego na gotowo zauważyłem, kręcąc kołem, że klocki w jednym miejscu faktycznie bardzo delikatnie ociaraja o tarcze. Co może być przyczyną? Nigdy nie przegrałem hamulca a tarcze były zamontowane baaaardzo starannie.
Dodam jeszcze że nie mam efektu bicia pedalu hamulcowego oraz nie czuć żeby samo hamowanie straciło na płynności itp. do samego zatrzymania zachowują sie całkowicie poprawnie.
Jadę w niedzielę w trasę 600km i bije się żeby nie mieć niemiłych niespodzianek....
Co sądzicie o tej sytuacji???