Witam, prośba o pomoc....
Mam do wymiany alternator, wydawałoby się prosta sprawa; odkręcić dwie śruby, wyjąć i założyć nowy, banalne, ale nie w moim przypadku, bo górna śruba (ta długa) ani drgnie. Usunąłem więc nietypowo alternator (nie pytajcie jak) jednak śruba dalej ani drgnie i teraz nie wiem czy w tym uchwycie przez który przechodzi śruba jest gwint (wg mnie nie ma tam gwintu) czy może ktoś to na kleju złożył....ale po co (alternator był już wymieniany przez poprzednika) I teraz nie wiem jak sobie z tym poradzić, nie chcę agresywnie tłuc młotkiem, żeby ten odlew górnego mocowania nie pękł, no powiem porażka. Odrdzewiacz nie dał sobie rady, nic nie pomógł
Macie może jakiś pomysł jak tą śrubę usunąć i czemu to tak "twardo" siedzi??
Przyznam, że trochę przy różnych autach działam, ale z tak upierdliwą niby prostą sprawą nie miałem do czynienia.

Dzięki wielkie za pomoc.
Aygo 1.0, 2007r.
P.S. Mam fotę o co konkretnie chodzi, ale nie wiem jak tu na forum ją wstawić....ale myślę, że jak ktoś z Was przy tym dłubał to wie o co chodzi.