Długo biłem się z myślami, czy zabezpieczać Corollę. Jedną z rzeczy, o które się trochę boję, to fachowość demontażu i montażu. Z drugiej strony nawet człowiek w ASO Toyoty powiedział, że warto zabezpieczyć, bo fabryczne zabezpieczenie jest "oszczędne". Myślałem jeszcze o zabezpieczeniu Krown lub Rust Check. Nie wymagają aż takiego demontażu auta, ale trzeba je corocznie powtarzać. Kosztują ok. 800 zł.
Warsztat, na który się zdecydowałem zabezpieczenia nowych aut robi środkami Waxoyl. Na podwoziu robi się taka gumowata, półprzezroczysta powłoka. Opinie zarówno warsztat jak i środki Waxoyl mają dobre. Mam nadzieję, że będzie ok.