Piasta odkręciła się, choć użyć musiałem specjalistycznych nasadek, bo śruby się obrobiły. Problemem okazała się natomiast tarcza kotwiczna, która po prostu zrosła się z piastą, która to z kolei uległa uszkodzeniu z mojej winy przy próbie ich rozdzielenia - ale pewnie nie jestem pierwszym, który uszkodził piastę przy demontażu.
Ogólnie nie wiedzieć czemu piasty do Toyoty są mega drogie, do swojej Octavii kupiłem SKF poniżej 300 zł, a do Toyoty wszystko kosztuje x2. Nawet na szrocie chcą minimum 100 za takie z 2002 roku.