Corolla w wersji europejskiej - przynajmniej wg. VIN.
W zeszłym roku zapiekło się przednie jarzmo, więc kupiłem nowe jedyne jakie są dostępne TRW BDA1023 i okazało się, że są zbyt niskie. Stoczyłem tarczę i działa.
Teraz to samo mam z tyłu. Musiałem wymienić tarczę kotwiczną. Kupiłem zamiennik Klokkerholma, pasuje spoko, ale... jarzmo jest za niskie i znowu albo znajdę wyższe, albo będę musiał stoczyć tarcze.
O co tu chodzi, dlaczego części dobierane wg. katalogu do tego auta nie pasują? Tarcza kotwiczna ma inne mocowanie, a jarzma na przód za niskie. Czy to jakaś edycja specjalna z większymi tarczami hamulcowymi??
Ja jakiś czas temu wymieniałem jarzmo na prawym tyle, też kupiłem TRW. Vin od SB.. tarcz-obębny>> wszystko pasuje jak oryginalne.
Wszystkie częsci dobieram po numerze VIN i nigdy nie miałem problemów czy to ze sprzęgłem chłodnicą, różnego rodzaju uszczelniaczami , klockami tarczami etc...mam takie 3 corolle 1.4 D4D z vin od SB. Auta są oryginale w całości, na tym punkcie jestem bardzo uczulony..
Może tu jest jakiś szkopuł. Widziałem różne te corolle kombinowane przód z polifta a całe auto z 2003 roku i nie tylko były to corolle bo yarisy aurisy to samo.. W Polsce jest dużo składaków a Polacy żyjący z handl szrotem różne cuda robią...
Można to nawet zaobserwować u sprzedawców części np. Anglikami teraz może już mniej tego importują bo nie opłaca się ale przody sprzedają się do dziś jak świeże bułeczki lampy zderzak blotniki, dach ćwiartki, podłoga bagażnika etc... Tarcze osprzęt też mogą pozmieniać jak coś podejdzie to co będą się szczypać.
Badanie techniczne każdy wrak przejdzie z "pospawaną podłogą" aby hamował, nie kopcił i nie miał luzów w zawieszniu i posiadał sprawne oświetlenie z działającym klaksonem:) Żadne SKP nie sprawdza geometrii karoserii > pod kątem wypadkowości. Spisują tylko stan licznika w przypadku "Zerowek" nie wnikając czy to stan faktyczny czy zmanipulowany. Dużo ludzi kupując auto z drugiej ręki bierze je na OSK:) Bo tam są spece nie z tej ziemi i sprzęt co wszystko niesprawne wykryje:)) Mnie to śmieszy... jedyny plus takiej wycieczki to że można auto od spodu obejrzeć > w przypaku Toyoty to bardzo kluczowe:)
Wiesz może nie brzmi to fajnie ale uwierz mi że taki scenariusz też warto wziąć pod uwagę..

Albo masz jakieś auto po tuningu Hebli:)