Ogólnie czy łopatologicznie, ja mam tak, że lampy są zintegrowane, z bixenon i ze zdolnością samo poziomowania, oraz doświetlają zakręty. Widać to ewidentnie w czasie jazdy, jeden strumień idzie w bok, po czym wraca na miejsce. Potocznie się mówi, że wszystko to mają lampy, a fizycznie wiadomo, że lampy mają raczej mechanizmy do wykonania poleceń, na podstawie jeszcze innej elektroniki. Jak stoję na wprost szyby i odpalam, to środki lamp chyba wykonują max ruchy góra/dół, tylko po odpaleniu silnika.
Zbędnych wtyczek w autach jest coś zawsze. Bardziej się zastanawiam nad czymś co jest bardzo blisko stacyjki a w desce. Można powiedzieć przed ręką z kluczykiem w półokrągłym dołku. Taka mała kratka z otworami, za nią jest jakieś coś małego, a z tyłu rurka biała typu peszel, idzie w dół. Jakiś czujnik wilgotności z rurką na skropliny ?