Witam. Po przeczytaniu wątków chciałbym się do nich odnieść jako świeży użytkownika Priusa. Do tej pory jeździłem 16 lat toyotą z silnikiem diesla d4d i powiem, że najważniejszym dla kierowcy jest świadoma decyzja o przejściu na jazdę hybrydą. co mam na myśli? W silniku spalinowym samochód rozpędzamy pojazd jak najszybciej do osiągnięcia wartości pożądanej prędkości. W hybrydzie nieco inaczej to wygląda. Ona rozpędza się dużo szybciej do pożądanej wartości, ale pedał gazu należy naciskać z wyczuciem i delikatnie. Nie jak do tej pory z przyzwyczajenia silnika spalinowego nagle i do podłogi. Wtedy "wycie" skrzyni nie będzie was trapiło. Jeśli chodzi o ogrzewanie to jest to raczej w zimie problem każdego rodzaju silnika. Mój Prius hybryda zagrzewa się szybciej, niż wcześniej d4d. Trzeba jednak dać czas silnikowi na zagrzanie się i tutaj swoją rolę odgrywa dystans do pokonania. Na odcinku do 5 km to raczej każdy silnik będzie miał problem z osiągnięciem temperatury grzania. Ja z praktyki mogę podpowiedzieć w odniesieniu do hybrydy, że tutaj jest różnica w trybie na jakim jeździmy zimą. Jeśli ktoś latem jeździ często na trybie eko, to zimą musi pamiętać o tym, że ten tryb wymusza oszczędną jazdę w pierwszej kolejności. A więc ruszając na zimnym silniku w zimie on nie ma za zadanie doprowadzić szybko silnik do grzania kabiny, bo programujemy auto na oszczędność zużycia paliwa. A więc jeśli bateria na to pozwala, to ruszy on w trybie jazdy ev i nie będzie dbać o włączenie silnika spalinowego, by grzać kabinę. Jeśli zależy nam na szybkim grzaniu, to wyłączmy tryb eko, a wtedy silnik benzynowy włączy sią natychmiast i szybko doprowadzimy do grzania kabiny. Tylko nie narzekaj w kolejnym poście, że nie mieścisz się w letnim zużyciu paliwa poniżej 4 litrów na 100km. Jeśli ktoś decyduje się na zakup hybrydy, to trzeba zacząć auto używać jak na hybrydę przystoi, a nie jak silnik spalinowy, w założeniu, że hybryda będzie oszczędna tylko wtedy, jak nie zużyje paliwa wcale. To już raczej zadanie dla elektryka. Podsumowując hybryda osiąga temperaturę możliwą do ogrzania kabiny szybciej, niż diesel i nawet zrobi to po zagrzaniu silniku, po jego wyłączeniu na postoju, czego już nie zrobi żaden silnik spalinowy, tradycyjny. A jakoś nikt nie pisze na forach, że to wada spalinówki, że nie można grzać na postoju. Trochę więcej myślenia przy użytkowaniu hybrydy, a każdy dojdzie do słusznego wniosku, że pod każdym względem jest ona lepsza od silnika spalinowego.