0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
dlatego chłopy same musza dorabiać chlapacze - proszę:
z tym wygląda dobrze to bym polemizował - spasowanie oryginalnych chlapaczy jest takie, jakby to były pierwsze lepsze chlapacze z ali (nie tego bym oczekiwał za taką kasę; ktoś nawet wrzucał tu fotki), ale z daleka wyglądają ładnie (powiedzmy komponują się dobrze z samochodem) i robią robotę (zwłaszcza tył mniej się brudzi)
ostatnio złapałem gumę w taczce - muszę poszukać nowej dętki, a to dziś już rzadkość
Wbiłem się kilka razy w głęboki śnieg. Wpadłem w zaspę, bo uznałem, że ja nie przejadę! Dziwnie zjeżdżałem z krawężników, też tyłem pod krawężnik, itd. Dalej są. 1,5 roku, 23-24kkm.
Cytat: hardtmuth w 03 Grudnia 2021, 11:37:31Wbiłem się kilka razy w głęboki śnieg. Wpadłem w zaspę, bo uznałem, że ja nie przejadę! Dziwnie zjeżdżałem z krawężników, też tyłem pod krawężnik, itd. Dalej są. 1,5 roku, 23-24kkm.Ja bardziej obawiam się wytarcia lakieru przez chlapacz. Przejeżdżając np. przez śnieg tyłem chlapacz prawdobopodbnie będzie się odchylał, a ponieważ w miejscu styku z lakierem dostanie się woda i piach to będą działąć jak papier ścierny. Być może w RAV4 nie ma takiego problemu ale kiedyś obejrzałem próg po zdjęciu chlapaczy w Fiacie Punto. Próg był wytarty do gołej blachy, dlatego do kolejnego samochodu chlapaczy już nie kupowałem.
Ja bardziej obawiam się wytarcia lakieru przez chlapacz
Próg był wytarty do gołej blachy,
Ale w RAV tylny chlapacz nie ma kontaktu z blachą