To jest zwykła Corolla a nie Lamborghini za 2 mln euro zeby tak szaleć z inwestycjami, Corolka to "toczydło" z pkt A do B i nic wiecej 
przejedź się nią. Moja córka ma Corollę,, jechałem nią, mój ojciec miał Corolle z 1996 roku, ja mam Avensisa. Miałem wiele samochodów, z takiej sobie półki : Golf, Ford Escort, Peugeoty 405x2 406, i wiele innych fur, żadna klasa premium. Ta Corolla wyje. To nie jest normalny hałas. Wsiadasz, ruszasz, dodajesz gazu i od razu co zauważasz, to wycie. Nie po godzinie, dwóch, tylko od razu to sie rzuca na uszy. Wszystko inne odchodzi na drugi plan. Nawet takim toczydłem, a wszystkie moje auta, to były toczydła, bo nie otarłem się nigdy o klasę premium (jechałem jako pasażer) nigdy tak nie wyły. Zauważyłem to od razu ja i moja małżonka, jadąca jako pasażer. Nie znajduję tu żadnego usprawiedliwienia dla producenta i nie wiem czym się kierowano w Toyocie, poza chęcią zysku. Na reklamę wydadzą fortunę, a na wyciszenie prawie nic. Przełknąłem to, że fotel pasażera nie jest sterowany elektrycznie. Nie ma sprawy, pewnie znalazłyby się jeszcze inne takie drobiazgi, ale hałas ? e 20No i toczydło nie kosztuje minimum 145 tyś PLN. Jechałem Lexusem UX, tym najmniejszym, Pb w automacie. Cisza i spokój. Czy to jest klasa premium ? No niby tak. Jechałem Tucsonem. Fakt, że nie hybryda, więc nie mogę się wypowiedzieć na ten temat, o ile ma to jakiekolwiek znaczenie, ale też i miałem w posiadaniu przez tydzień, jako auto zastępcze Toyotę Auris, hybryda. Hałas niezauważalny lub akceptowalny jak kto woli. Po prostu wsiadłem i jeździłem. Nic mnie nie uderzyło. Więc proszę Cię nie pisz takich rzeczy, że auto za 150 kawałków to tylko toczydło i ma prawo wyć. A może po prostu przejedź się nim najpierw.