Sprawdzałem po deszczu, nie z kanału, tylko tak leżąc przy aucie. Nie widziałem, aby woda od spodu jakoś się z braku hokeja inaczej zawijała. Pierwszy plastik osłony, jest krótki, równo się kończy pod chłodnicami i jest odstęp pomiędzy kolejnym z 2cm. Wyglądało tak, jakby woda z pierwszego plastiku w większości odrywała się na jego ciut niższych końcach od kolejnego plastiku. Oczywiście z kanału lepiej by to było widać, ale dalsza największa osłona silnika w większości była sucha. Co do zmian w spalaniu, to się nie wypowiem, bo mam dodatek w baku. Co jeszcze, centrala już nie odpowiedziała. No i jeszcze teraz często zerkam na innych zderzaki, bardziej Toyoty, ale innych też. Nie ma takich przypadków, wstawiania kawałka gumy, jeśli już to producenci poszli w całość zderzaka i obniżyli go może.