Jedno i drugie wyjdzie przy pomiarze napięcia na akumulatorze. Jak bedzie kiepsko na spoczynku to trzeba zobaczyć jak bedzie na pracującym silniku. Jak bedzie za niskie znaczy ze alternator nie domaga na co wskazywała by kontrolka ładowania. Nie wiem tylko czy w toyotkach ta kontrolka równiez zapala sie kiedy jest za wysokie ładowanie :chmmm
Po pierwsze sprawdziłbym styki aku, potem styki na alternatorze (być może słusznie podwieszona szczotka). Jeśli miałbyś słaby aku - byłyby trudności z odpaleniem - odczułbyś to wcześniej, czy później,
Popatrz na klemy - taki biały proszek osadzający sięna nich świadczy o gotowaniu elektrolitu - czyli - albo słaby aku daje spadek oporu lub/i za duży prąd ładowania (przy słabym aku spada jego opór i prąd ładowania jest większy = gotowanie elektrolitu). Brak zgaśnięcia kontrolki ładowania po odpaleniu silnika świadczyć może o braku prądu wzbudzenia alternatora (tu znów szczotki, lub po prostu zachlapany regulator napięcia daje zwarcie). Wreszcze - jesli przy drugim odpaleniu wszystko ustępuje - może satcyjka? Troche sie rozpisałem , ale na pierwszy rzut oka wygląda na brak jakiegos styku, czy cos takiego, jak ładuje w trakcie jazdy - poważniejszych usterek bym sie nie spodziewał.
A w przypadku za dużego prądu ładowania - czerwona kontrolka nie zapali sięnigdy - tam jest Zenerowska dioda, która stabilizuje napięcie, a nie odcina alternator.