Wyladowałem w miejscu gdzie śniegu nie brakuje, w jaki sposób odśnieżacie swoje auta żeby nie porysowac nic? Dzięki za wskazówki
Przede wszystkim polecam zabezpieczyć auto (lakier i szyby), dzięki czemu śnieg i lód dużo lepiej odchodzi od lakieru. Niewidzialna wycieraczka bardzo pomaga w skrobaniu szyb, jest też jedna zasada, żeby nie porysować przedniej szyby, przed zostawieniem auta na mrozie, wystarczy za pomocą wycieraczek i płynu, oczyścić szybę z piasku, który w połączeniu ze skrobaczką, narobi bałaganu.
Diametralna różnica jest również pomiędzy miejscem zamieszkania, jak mieszkasz w jakieś Warszawie, to opady śniegu i temperetura tak współgrają, że poza samym śniegiem, masz na aucie zmrożoną skorupę, więc zrzucasz pozostałości śniegu i tyle. W górach, jak masz ciągle ujemną temperaturę i spadnie kilka centymetrów puchu, to możesz odśnieżyć nawet dmuchawą do liści. Poza tym ludzie kupują bardzo miękkie szczotki, z naturalnego włosia.