Cześć wszystkim, na wstępie chciałbym się przywitać bo jestem tu nowy. Zdecydowałem się założyć ten temat gdyż nie znalazłem nic podobnego na tym ani innych forach, uwzględniając te zagraniczne.
Otóż jestem posiadaczem RAV4 IV hybrydy z 2016, obecny przebieg 94kkm, kupiłem przy 62kkm. Auto generalnie jest bezawaryjne i ma dobre spalanie, natomiast mam bardzo duże zastrzeżenia co do kultury pracy układu hybrydowego. Żeby nie rozwlekać, opiszę w punktach:
1) Przede wszystkim - dudnienie z rury wydechowej zaraz po odpaleniu silnika spalinowego. Dzieje się to przy niższych temperaturach na zewnątrz, mniej więcej od października do późnej wiosny. Auto jest garażowane w parkingu podziemnym. Po mniej więcej 20s dudnienie ustaje i odgłos z rury wraca do normalności. Ktoś zaobserwował u siebie coś podobnego? Nawet jak silnik jest ciepły, to po zgaszeniu i chwili postoju znowu tak dudni.
2) Dość często po odpaleniu, kiedy stoję jeszcze przez chwilę w miejscu, czuć drżenie pod tyłkiem i takie jakby pulsowanie. Strzałka na monitorze jest wtedy od silnika do baterii. Do tego dochodzi hałas z komory silnika, przypomina to stukanie/pukanie.
3) Przeważnie jest tak, że po uruchomieniu auta jednak nie stoję, tylko ruszam od razu. Przeważnie na monitorze przepływu energii strzałka jest wtedy tylko z silnika do kół. Natomiast po mniej więcej 30s jazdy załącza się druga strzałka, od silnika do baterii – zaczyna ładować baterię. I tu zaczyna się robić nieprzyjemnie. Pojawieniu się strzałki towarzyszy jakby chrupnięcie, tak jakby ktoś wrzucił kamienie do blendera. I potem, cały czas już jadąc z prędkościami do mniej więcej 60 km/h towarzyszy mi hałas. Można by go porównać do kołatania, trochę jakby wirującej pralki za ścianą u sąsiada, trochę jakby helikopter z oddali, może trochę jak warczenie psa. Jak tylko odpuszczę pedał gazu, to hałas momentalnie ustaje. Wydaje mi się, że ten hałas słyszalny tylko w kabinie, z zewnątrz nie. Przy jeździe pod górę hałas wzmaga.
4) Gdy trwa ładowanie baterii, auto potrafi też drżeć przy ruszaniu z miejsca – zachowuje się jak 3-cylindrówka, albo i gorzej
5) Wibracje i drżenie w zakresie 60-95km/h – ogólnie jazda z takimi prędkościami sprawia wrażenie pracy z wiertarką udarową. Kierownica i pedał drży sobie i wykracza to poza takie zwyczajowe mrowienie i nie jest związane z nierównościami na drodze albo problemami z oponami – to na pewno od siilnika. Kojarzy mi się to też z takim napalony kotem, który leży na kolanach i furczy jak się go drapie – fajne, ale tylko przez chwilę.
Co ciekawe, wszystkie powyższe dolegliwości, oprócz tych w pkt 5 ustępują, kiedy temperatura na zewnątrz przekracza ok. 20 stopni. Ogólnie w lato jest cicho i przyjemnie i wtedy lubię to auto.
Próbowałem nagrać wideo z jazdy i mogę pokazać próbkę. Ciężko mi też opisać każdy możliwy przypadek, bo to czy akurat komputer zdecyduje się korzystać tylko z silnika zależy od wielu czynników, np. tego czy mam włączoną klimę, temperatury, poziomu baterii itp. Itd. Bywa też, że auto nawet w niższych temperaturach bywa dość ciche, ale to raz na kilkanaście uruchomień. I to co też zauważyłem, że im dłużej postoi, tym gorzej hałasuje przy pierwszym odpaleniu.
Generalnie interesują mnie odczucia innych właścicieli – bo może ten typ tak ma, a ja się czepiam. A jeśli te objawy są oznaką jakiegoś problemu to będę wdzięczny za podpowiedź gdzie szukać źródła. Dodam tylko, że byłem 2 razy w ASO, ale tam stwierdzili, że nic nie słyszą, byłem tez u znajomego mechanika, który co prawda nie jest specem od hybryd, ale obejrzał auto i nic złego nie znalazł.