Na moje oko, prędkość wypasu rudej zależy od kilku spraw. Gdzie auto nocuje, jak otwarte są felgi pomiędzy patykami, czy było firmowe zabezpieczenie, system użytkowania. Jeśli auto ma domek pod chmurką to szybciej. Im bardziej otwarta felga, tym więcej zimą tam syfu z solą leci. Wiem to po swoich autach, Auris mała fela 16 i małe otwory między patykami. Tarcza zawsze dobrze dotarta i tak nie rdzewieje, bo praktycznie mało tam czegoś leci. Kolejne auto, felgi 18, i niemal szprychy, tarcze bardziej oblepia wszystko. Dlatego nawet pow. tarcia szybko pokrywa rudy nalocik na postoju. Zimą nie ma tam temp. mocnych i nie ma kiedy to tam odparować, wytrzeć się. Jak ktoś ma sporo tras, to tak czy inaczej będzie z tym lepiej, później. Co do producentów nie wszyscy czymś pokrywają tarcze, ale tak naprawdę trzeba by samemu tam pomalować odpowiednią farbą, bo firmowo to cienizna jest. Np. Zimmermana mam i już po pierwszej zimie pokazała się na ich warstwie ruda, takie początki z kolorem.
Jeśli nie latasz tras, to nic nie zmienisz. Przetaczanie to nawet w pokrzywieniu jest druciarstwo, a dalej co 1.5 roku to samo znowu. Myślę że to syzyfowa sprawa by była i koszty zbędne, dodatkowe.