Autor Wątek: Przyciski sterowana klimatyzacją  (Przeczytany 3927 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline MARCUS

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 38
Przyciski sterowana klimatyzacją
« dnia: 01 Marca 2022, 15:54:15 »
2008 rok produkcji.
Mam tzw. klimatyzację automatyczną dwustrefową.
W ostatnich dniach przestał działać przycisk regulujący temperaturę nawiewu od strony kierowcy (ten od pasażera jeszcze działa).
Czy istnieje jakaś możliwość naprawy?
Jeśli ktoś to już naprawiał to prosiłbym o opis sposobu naprawy.
Sprawdziłem - wymiana na nówkę w serwisie to koszt 1/4 - 1/3 wartości samochodu.

Offline Rafal87xc

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 188
Odp: Przyciski sterowana klimatyzacją
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Marca 2022, 20:01:17 »
trzeba rozebrać i zobaczyć w panelu czy może coś nie tak ze stykami, przeczyścić je. Albo coś z elektroniką i faktycznie sterownik do wymiany.
Miałem tak z panelem od szyb, którejś nie opuszczał w pierwszym położeniu (czyli trzymając przycisk) a w drugim położeniu (opuszczanie automatyczne) działał, rozebrałem nic tam widać nie było więc myślałem że jakaś grubsza awaria ale styki na płytce przeczysciłem poskładałem i już z pol roku dziala bez problemów.
Wniosek taki że przyczyny mogą być różne :)

Offline mar11111

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 293
Odp: Przyciski sterowana klimatyzacją
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Marca 2022, 21:29:11 »
Ja miałem identycznie tylko problem dotyczył przycisku podnoszenia temperatury po stronie pasażera. Trzeba wymontować panel klimy, rozebrać go i wyczyścić microswitch-e. Czyli pod każdym przyciskiem panelu jest taki malutki przycisk. On jest w środku brudny

Offline Rafal87xc

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 188
Odp: Przyciski sterowana klimatyzacją
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Marca 2022, 08:53:40 »
mar11111 rozbierałeś microswitch-e? da się je później zmontować do kupy?

Offline mar11111

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 293
Odp: Przyciski sterowana klimatyzacją
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Marca 2022, 16:57:09 »
Wydaje mi się że je rozbierałem na części pierwsze. Ale nie jestem tego pewien na sto procent bo naprawiałem panel jakieś dwa lata temu a od tego czasu robiłem sporo innych napraw elektronicznych. Ale na 99%je rozbierałem. Generalnie taki mam zwyczaj że jak już coś robię to raczej gruntownie żeby to działało tak jak trzeba. W ostateczności jak się ich nie dało rozebrać to zalewałem je specjalnym preparatem do połączeń elektronicznych. Coś w stylu Kontakt PR


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl