Dla mnie argumentem jest też to, że zawsze w okresie zmiany kół są kolejki u wulkanizatorów, trzeba się umawiać, swoje odstać itp. Oczywiście wiem, że "można to zrobić wcześniej" ale dobre rady, dobrymi radami, a życie jest życiem. Ja to robię pod domem (wiem że nie wszyscy mają taką mozliwość) i w sumie więcej roboty jest z umyciem felg i poukładaniem kół w garażu niż z samą przekładką. Przy okazji mogę zerknąć na stan tarcz, klocków, czy prowadnice zacisków nie zapieczone. Takie szybkie sprawdzenie.
A wyważanie co 5kkm ??? No to już gruba przesada.