Odnośnie Osram night breaker sliver, kupione w styczniu za 140 zł. Wczoraj jedna padła, dodam, że jeżdżę na dziennych ledach, więc nie naświeciły się za długo. Kilkadziesiąt godzin max.
Zgłoszona reklamacja do Osram, no i mnie osrali.
Odpisane: ten typ tak ma, widziały gały co brały, itp. Że żarówki o podniesionej mocy świecenia, są wrażliwe na wahania napięcia i wstrząsy. Wypisz wymaluj praca w reflektorach samochodowych. I żadna gwarancja tego nie obejmuje, ale mogę złożyć roszczenie o rękojmi do sprzedawcy.
Jaja. Dobrze, że nie ja za nie płaciłem.
Także zdecydowanie nie polecam.