Autor Wątek: Piszczące hamulce w Ave '03  (Przeczytany 18442 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline eddie

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 8940
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Piszczące hamulce w Ave '03
« Odpowiedź #30 dnia: 19 Października 2009, 17:53:06 »
Zgadza sie :)
      "Ty się nie wpier****j, bo nie wiesz gdzie barykada jest"

Labbit

  • Gość
Odp: Piszczące hamulce w Ave '03
« Odpowiedź #31 dnia: 22 Października 2009, 18:34:46 »

I dodatkowe pytanie:
Jeżeli pojadę do ASO z tym problemem to zakładając, że stwierdzą jakąś usterkę, będę musiał coś za to płacić?

Jak znam życie to hamulce traktowane są jako część eksploatacyjna - usterka czy nie - na 99% zapłacisz. Pocieszenie jest takie, że klocki/tarcze na tył są dużo tańsze niż te na przód.

Luqs

  • Gość
Odp: Piszczące hamulce w Ave '03
« Odpowiedź #32 dnia: 23 Października 2009, 14:10:00 »
Na bank to koniec klockow - mialem to samo.

matt28

  • Gość
Odp: Piszczące hamulce w Ave '03
« Odpowiedź #33 dnia: 25 Października 2009, 19:07:08 »
Na oryginalnych Boschach zrobiłem odpowiednio;
 - przód 55 kkm
 - tył 65 kkm

Wymieniłem kompletne zestawy dla świętego spokoju. Styl jazdy mam mocno "kapeluszniczy", wiec pewnie następnym razem zainwestuję w Skodę  :grin:

Offline adpre

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Piszczące hamulce w Ave '03
« Odpowiedź #34 dnia: 28 Października 2009, 18:58:30 »
dodajac do ciekawostek
moja Carina, ojciec kupil ja w salonie w grudniu '97 na oryginalnych klockach zrobila 160tys km, pozniej byly bodajze nippodenso i z tarczami dojezdzily do ok 250 000, po czym zmienione byly juz i tarcze bo nie za bardzo bylo co przetaczac...
szczeki z tylu do wymiany poszly po 190tys, za kilkanasie tys km bedzie ingerencja w tyl, albo seria albo wstawimy tarcze :-P
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec.
(George Carlin)



Piłeś -  nie jedź!
Nie jedziesz - wypij.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl