No niestety, pomimo, że hybrydy kupuje się po to by uniknąć kosztownych napraw w przyszłości, przytrafiła mi się dość poważna awaria. Auto po odpaleniu rano, po przejechaniu ok. 1,5 km zaczęło "wariować". Zostałem zalany komunikatami o awarii układu hybrydowego, awarii układu LTA, awarii układu elektronicznego podtrzymania hamulca itp.
Od razu pojechałem do serwisu, który stwierdził, że przyczyną jest rozładowanie akumulatora 12v. Trochę to dziwne, bo jeżdżę codziennie prawie 200 km.Wymienili akumulator i niestety, historia się powtórzyła.
Auto zostało wzięte na warsztat i po dwóch dniach stwierdzono, że przyczyną awarii jest uszkodzenie przewodu elektrycznego - tego który łączy układ hybrydowy z baterią i silnikiem z tyłu. Trzeba więc go wymienić. Spodziewany czas dostawy - połowa czerwca... O kosztach już nie wspomnę. Auto przejechało 102 tys km, więc jest akurat po gwarancji, ale w Danii gdzie mieszkam jest coś takiego jak rozszerzona gwarancja pod warunkiem serwisowania w ASO Toyoty, liczę więc na to, że skorzystam z tej rozszerzonej gwarancji.
Pytanie do Was: Ktoś coś słyszał o podobnej awarii? Macie jakieś doświadczenia w tym względzie?
Pozdrawiam forumowiczów!