Jak masz podejrzenie co do faktycznego stanu samochodu - albo jesteś perfekcjonistą-pieniaczem.
NieToyota
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
daj już spokój topoll, powodujesz ze to forum staje się nieznośne. chłop odbiera nowe auto, objęte trzyletnia gwarancja, marki która nikogo na nic nie naciąga. ma jechać po nie z rzeczoznawcą? przecież to jest śmieszne..
Tak, moi rodzice kupili nowe auto, po roku (przy okazji naprawiania szkody po gradobiciu) okazało się, że tylnia ćwiartka jest malowana (do 300 mikronów, a fabrycznie 150). Oczywiście salon nic nie wiedział, co gorsza trafiliśmy na świetnego pracownika serwisu, który (nie wiem czy to była jego własną decyzja, czy odgórna) zaczął się odgrażać, że wpisze nam do systemu w historię samochodu nieautoryzowaną naprawę lakierniczą (co anuluje gwarancję na lakier i perforację, przynajmniej na ten element, a w tym aucie on jest olbrzymi).
Przy odbiorze mojego auta, znalazłem 4 wtrącenia w lakierze i lakier na masce miał 30 mikronów (wg specyfikacji 60 to minimum), więc to wszystko było poprawiane.
Samochodu przy odbiorze, nie musisz mechanicznie sprawdzać, ale należy sprawdzić lakier, ogólny stan montażu nadwozia (czy nie ma za dużych a co gorsza za małych szpar), stan lamp, szyb etc. Tak samo trzeba sprawdzić wstan wnętrza, szczególnie, kiedy montowane są dodatkowe elementy np. zabepizeczenie antykradzieżowe, czy inne elementy wnętrza.