Widzę, że oblatani jesteście i widzę też, że Toyota w konia mnie zrobiła.
Do umowy leasingu mam wpisane:
"****Miesięczna opłata za ubezpieczenie GAP (PLN netto) 132,87".
I lekko zagmatwane dla mnie cztery gwiazdki -
****Korzystający wybierając ubezpieczenie GAP u wybranego przez siebie ubezpieczyciela, wyraża zgodę na uregulowanie jednorazowo przez Finansującego składki ubezpieczeniowej w kwocie wskazanej na wnioskopolisie, a następnie na doliczenie tej kwoty do wynagrodzenia wynikającego z Umowy Leasingu. Wyrażenie tej zgody zostanie uwidocznione w Zamówieniu poprzez zamieszczenie stosowej opłaty za to ubezpieczenie jej brak (0,00 PLN) oznacza, że Korzystający nie wyraził zgody na uregulowanie tego ubezpieczenia przez Finansującego lub nie ubezpieczył Przedmiotu Leasingu w ramach takiego ubezpieczenia. Korzystający zobowiązuje się regulować miesięczne opłaty za ubezpieczenie GAP w kwotach wskazanych w Zamówieniu wraz z wynagrodzeniem wynikającym z Umowy Leasingu (i z należnym podatkiem VAT). W przypadku wypowiedzenia Umowy Leasingu, Korzystający zwróci Finansującemu w terminie przez niego wskazanym sumę pozostałych, a nieuregulowanych w ramach Umowy Leasingu opłat z tytułu ubezpieczenia GAP.
Czyli 36x132,87x1,23=5883 co jak widać po poprzednich postach tanio nie jest.
Jeśli sam sobie znajdę, to 5883 zaliczą na spłatę leasingu jeśli dobrze rozumiem?
A jeśli wypowiem umowę leasingu, to 5883 i tak zapłacę?
Kwoty OC i AC nie mam wpisanej - czyli niby dowolność, ale biorą kasę za "sprawdzenie" oferty jeśli nie wybiorę ubezpieczenia Toyoty.
Ehhhhh - a podobno jak się idzie po kredyt, to nawet nie trzeba wiedzieć co to WIBOR
