samochód będzie miał robioną podstawową konserwację bo produkcyjnej po prostu nie ma, są gołe blachy... Oszczędności widać gołym okiem
Co kto lubi. Na zdjęciu pokazałeś elementy zawieszenia zrobione z grubej odlewanej stali. Po pierwsze, to elementy wymienne, które zużyją ci się wcześniej, niż przerdzewieją. Po drugie, nie widzę tu nigdzie słabo zabezpieczonej blachy. Ale fajnie, że dbasz o samochód i chcesz go użytkować kilkanaście lat. To jest ekologiczne podejście, szczególnie dziś, kiedy na samochody trzeba tak długo czekać. Ja osobiście uważam i podkreślałem to wielokrotnie, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto. I to nie małych pieniędzy. Ale to moja opinia. Jak kamień Ci uderzy w zakonserwowany element, będzie znów miał plamkę z rdzy. Ale nie zmienia to jego wartości użytkowej. Jakbym miał takie plamy na podłodze, myślałbym o konserwacji, ale nie spodziewam się niczego takiego przed upływem 10 lat. Tak przynajmniej pokazały moje wcześniejsze samochody.