przecież jak ktoś przywali drzwiami, lub kamyk uderzy na autostradzie, to zniszczy te folie. ekran ma powłokę oleofobowa, reflektory nie tolerują dodatkowej soczewki w postaci taniej folii. czy to nie jest wyrzucanie kasy w błoto? myjka ciśnieniową na bank poderwie brzegi takiej sztukaterii, przecież nie ma to sensu..
No właśnie chodzi o to, że jak ktoś przywali drzwiami, to przed wgnieceniem nie uchroni, ale folia się nie przedziurawi, a co najważniejsze, nie odpadnie lakier. W takim przypadku można wgniecenie wyciągnąć metodą pdr - często nawet bez zdejmowania folii.
Kamyki praktycznie nie zostawiają śladu, bo ta folia jest wysoce elastyczna.
Na reflektorach nie robi się żadna soczewka, bo ta folia jest idealnie równa. Poza tym jest równie przejrzysta co plastik na reflektorze (chociaż jest też "dymiony" ppf).
No i te folie mają powłoki hydrofobowe, ale można je też zabezpieczać sealantami odpowiednio do tego przeznaczonymi. Można też nakładać ceramikę, ale to blokuje możliwości samoregeneracyjne (zasklepianie się rys po wpływem ciepła).
To co opisałem tyczy się najlepszych folii od producentów typu xpel czy stek.
Na allegro/aliexpres można kupić niby ppf dużo taniej, ale to zupełnie inne produkty.