To dość dziwne. W jaki sposób silnik spalinowy ma pobierać prąd z baterii trakcyjnej?
Rzeczywiście ciekawe

Ja u siebie ostatnio obserwuje jakieś dziwne zjawiska powiązane z losowo zwiększonym zużyciem paliwa.
Teraz np. w temperaturach jak ostatnie ciepłe dni - powyżej 20 stopni.
Kiedy wracam z pracy w taki ciepły dzień - auto jest nagrzane od słońca, silnik spalinowy na początku pracuje dość krótko, przy powolnej jeździe miejskiej może z pół kilometra.
Później jakoś intensywniej używa silnika elektrycznego - niezwykle szybko przy tym spada poziom naładowania baterii. Często przez pierwsze 2-4 km szczególnie w korkach spada do 2 kresek i nie bardzo chce się naładować, nawet przy żwawszym ruszaniu na spalinowym i zwalnianiu rekuperacyjnym. Kiedy korki są większe, to prowadzi do włączenia spalinowego nawet w czasie stania w korku - a to generuje duże zużycie paliwa.
I tu jest paradoks, kiedy temperatury były nieco niższe, silnik spalinowy pracował dłużej od początku i pomimo tego zużycie paliwa było chyba niższe - bo później zachowywał się jakby "normalniej".
To jakby ciepłe dni miały wpływ na gorszą pracą baterii - szybkie rozładowanie i wolne ładowanie.
Rano kiedy jest chłodniej - ale też warunki na drodze korzystniejsze - jest wszystko normalnie, zużycie paliwa baardzo fajne.