Jeżdżę głownie po mieście i podmiejsko (trasy po ok 50 km), kilka razy w roku dalsze wypady po kilka tys. km.
Z tej racji przed zakupem auta miałem zamiar szukać benzyny w automacie. Starałem się przy tym omijać konstrukcje w rodzaju 3 cylindry, 1,2 litra, 180KM.
Hybryda urzekła mnie płynnością napędu i niezłym "kopem" podczas jazdy w trasie (przyspieszanie podczas jazdy 80...120 km/h).
Dokształciłem się z konstrukcji, spodobała mi się idea napędu eCVT i złapałem, jak to się mówi, bakcyla.
Czy to słuszny wybór - życie pokaże.
Jak na razie po półtorej roku jazdy i 22 tys. km na liczniku dalej jestem zauroczony tym autem i przymykam oko na pewne "plusy ujemne", typu:
lipne plastiki, słabe wyciszenie, delikatny akumulator, dziwne oszczędności producenta (w stylu - braki podświetleń przełączników szyb, ...).
To czego mi brakowało / przeszkadzało w większości wymieniłem / uzupełniłem i teraz już tylko cieszyć się jazdą.