Klub jest od niedawna, a ja mam wrażenie, jakbyś tym się interesował od dawna. Nie mam z tym problemu, spoko zainteresowanie. Wklejasz tu sporo, jakby potwierdzenie, ale i warunki masz sprzyjające do nabijania km. Tak bezstronnie i na chłodno, w niezawodności raczej chodzi o total zgon, nikt awariami się przecież nie pochwali, czy naprawami. Czyli naprawy mogły być, ale totalnej porażki silnika przez dane km nie mieli wybrańcy z medalami. Tak to odbieram bez nadmiaru polotu.
Podsumowanie:
700kkm nawet Toyota w skali nie przewiduje.

1 ----- 679kkm

110 -- 500kkm - platyna
1 ----- 486kkm

220 -- 400kkm - złoto
781 -- 300kkm - srebro
1410 - 200kkm - brąz
Zaraz zaraz nie ma nikogo z 700kkm, jednak to nie jest powszechna norma, a mega wyjątek Pany. Co widać ze statystyki, wiadomo jest tylko poglądowa, nie ma wszelkich danych. Ale tak jakby między 400 a 500kkm był dołek, no i to samo poza 500kkm. Do 200kkm ok, do 300kkm połowa odpada, do czterystu 2/3 odpada. Takie statystyki, tylko w szerszym zakresie mogły by wiele pokazać. Oczywiście pozostały by jeszcze domysły, traktowania silnika i warunków. Ale gdyby taki szerszy test dotyczył tylko aut serwisowanych non-stop w ASO, to obraz byłby może bardziej w punkt.
To nie jest statystyka świata, ale wielu teraz lepiej określi przypadki podawane tu ze świata. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Wyjątek nie stanowi reguły. Oczka się trochę lepiej otworzą.