Tankuję zawsze pod korek. Rezerwa zapala mi się przeważnie przy 36-38km z zasięgu. Wylatując to do zera i tankowanie, wtedy pod korek wchodzi mi średnio 44.5L. Bak mam 50L, więc przy 0 zasięgu zostaje paliwa jakieś 5.5L. Czyli to i zasięg od rezerwy dają spokojnie 100km, to czy będzie to tylko miasto, czy trasa ma znaczenie. Na krótkie odcinki i 0 zasięgu niestraszne, tak w trasie rezerwa już wskazaniem do tankowania jest. Wyliczenia zasięgu są ograniczone, po zatankowaniu pokazuje się 630km, a ja robię o sto więcej, przy średniej 6-6.3.
Przy okazji tankując częściej, za mniejszą kasę, odczuwam wrażenie, że mniej kasy wydaję na paliwo i nie boli mnie jednorazowy wydatek np. 200 - 300 zł na paliwo
Ja tankując od zera, czy prawie zera zasięgu pod korek, mam spokój na jakieś 2 tygodnie. W ten sposób udało mi się ominąć panikę zakupową na stacjach w lutym chyba, a cenowo w takim czasie ominąłem kolejne wzrosty w granicy 1pln. Tankowanie po parę litrów to choćby strata czasu, paliwa też możliwa i pamiętać trzeba.