Ciekawe jak ludzie zmieniają opony (z letnich na zimowe lub odwrotnie) to też do ASO jeżdżą.
Jeżdżą i to nie pojedyncze przypadki, jak się ustawiam na zmianę kół to minimum tydzień, alb półtora trzeba czekać, jak siedzę w poczekalni to na tych 10 stanowiskach, w sezonie zmiany ogumienia, przeważnie wszyscy mechanicy walczą z kołami, na autach różnej maści.
Można też u nich magazynować kola, opony, itd. Nie trzeba wozić wodzidłem w bagażniku, od ponad 5 lat zmieniam w ASO.
Na oponach są opisane oznaczenia gdzie były kola, mam ciągle rotowanie opon.
Z obserwacji, smarowanie smarem grafitowym szpilek, smarowanie rantu piasty styku z felgą jakimś smarem, tego w zwykłym warsztacie nie widziałem, gdzie to stosują?