Nie gorszy egzemplarz, tylko traktowany jak mój do sprowadzenia, tylko tą huśtawką wartości V. Po sprowadzeniu miałem 12.11V, kręcił ale wartość dna, a jeszcze wtedy nie sprawdzałem A, bo bym wiedział jak może nisko w nim zejść ta wartość, tak by jeszcze kręcił normalnie. Tak czy inaczej na początku i już po przeciwdziałaniu huśtawce, kręcenie zawsze było OK. Dwa lata było super, ale już z racji wieku 10 lat, już teraz powoli odpływa mimo wszystkich działań in +. Czyli nawet kombinacje tam opisane i niemałe ilości km dziennie, czy podładowanie automatem, nie dają takich już rezultatów jak wcześniej.
Wątek to taki opis własnych obserwacji. Jednym nie pasi, innym pomaga, a jeszcze inni coś tam wyłapią wybranego. Poradzę Ci to co sam po czasie zauważam. To że V jest wysoko nie = A na 100% i odwrotnie. Może być 12.50V, a A będzie 20 ponad nominał. To akurat widzę w drugim aucie. Więc tak jak tam pisali koledzy, a ja po czasie zauważyłem, obserwacja samego V to lipa. Pewnie większość ma jakieś multi, ale dodatkowo warto zainwestować w choćby taki tester jak ja mam. Bo to już jest kompletny widok pomiarów, widać też zależności pomiędzy nimi. A ma jeszcze ten tester inne opcje dodatkowo. Tak myślę, że jeśli z czasem w aku stosunek zmian A/rezystancja, zmienia się z 1:1 na 1:2 czy 3, to też oznaczać może odpływanie aku na dno. Nadal mam pod 100% sprawności, jednak moje działania powinny przekraczać w A 100%, a już tak nie jest. Obecnie mało km, czy klima w upały na 20C i robi się 96%.
No dobrze, że wspierasz UA, ja rozglądając się wcześniej upatrzyłem podobnie, tylko 7 EFB. Czemu taki, a z ciekawości jak będzie się spisywał, no i w drugim aucie z tym samym systemem ładowania, od nowości był EFB i nadal jest. No i cena tego była niewiele wyższa od innych marek standardowych, a jednak jakoś polecane te z UA u nas są dobrze.
Co jeszcze, te w zapalniczkę mam 3 identyczne. Wszystko zależy jak je tam małe łapki ustawiły. Dwa wskazują z zaniżeniem o -0.3V, a jeden trafił mi się taki co pokazuje tyle ile na aku jest dokładnie. Loteria jest w tym jednak.
Sprawdzanie aku po jeździe i odstawieniu auta. Zauważyłem, że najlepiej sprawdzać po 4 do 6h od zgaszenia silnika. Do 4h wartości w aku się zmieniają mocnawo, po i do 6h stabilizują, a poza 6h mogą już spadać. Warto przyjąć metodę i sprawdzać zawsze po tym samym czasie.
Kup tester z A, rezystancją, posprawdzaj teraz z huśtawką jakiś czas. Polataj dalej z kombinacjami jak opisałem i sprawdź ponownie. Samo V po tym będzie wyżej i stabilniejsze u góry, ale obraz A więcej powie. Nowy huśtawkę jakiś czas wytrzyma, ale sztuka to zauważyć zanim wartości staną w dole na amen.