Drodzy forumowicze,
w ciągu ostatnich kilku tygodni zaobserwowałem w swoim wozie dziwny zespół objawów. Po pierwsze podczas przyspieszania (ale nie przy ruszaniu, tylko już w czasie jazdy) słychać delikatny (jak na razie) dźwięk przypominający świst? brzęk? Jak tylko zdejmę nogę z gazu - ustaje. Zauważyłem to zwłaszcza podczas długiego weekendu w czerwcu, kiedy wybraliśmy się z rodzinką w Bieszczady. Tam musiałem trochę mocniej kręcić silnik pod górę i wtedy objawy się ujawniły. Ten dźwięk jest na tyle słaby, że aż boję się jechać z tym do serwisu, bo pomyślą że mam urojenia. A wiadomo - jak się codziennie jeździ swoim samochodem to się wysłyszy różne dźwięki, które osoba "z zewnątrz" nie koniecznie wyłapie.
Druga sprawa (podaję bo może akurat ma to związek) to wydobywający się z nawiewów delikatny zapach gazu (lub benzyny) - ale nie ciągle, tylko przy hamowaniu lub na postoju. W czasie jazdy w ogóle tego nie czuć.
W pierwszej chwili pomyślałem o jakiejś nieszczelności instalacji gazowej, ale dzisiaj spryskałem newralgiczne miejsca preparatem do wykrywania nieszczelności i nic się nie pokazało. Czy może to świadczyć o jakimś delikatnym przedmuchu z wydechu? Auto ma nalatane ok. 131 tys. km., jest z roku 2017.
Czy ktoś miał podobne objawy? Będę bardzo wdzięczny za podpowiedzi.