Stanąłem właśnie przed tym samym dylematem w RAV4 (hybryda 2,5) po przejechaniu 1,5 tys km. Ponieważ opinie są przeróżne (docieranie silnika, opiłki metali, śmieci w oleju itp)zadałem sobie trudu i przeprowadziłem mały eksperyment. Upuściłem niecały litr oleju przez cienki wężyk od bagnetu, przefiltrowałem go przez biały filtr - wnioski - nie znalazłem pod szkłem powiększającym ani jednej drobinki, opiłka czy czegokolwiek w oleju co mogłoby uzasadniać wcześniejszą jego wymianę. Wg mnie nie ma sensu wymieniać wcześniej.