W Corolli e12 gdzie wyje mi podobno mechanizm różnicowy, wlanie dwie daweki mos2 od LM nic nie dało, Xado do skrzyni też nie, może na łożysko by coś pomogło, ale na luz różnicówki nic, a nic. Dodanie gazu ucisza i wymieniam oleju co 60tyś pozwala jeździć, podobno trociny pomagają, ale to w autach z lat 80-90 typu Nyska, tu trzeba luz skasować, albo wymienić łożyska. Niektórzy polecają olej Castrol i Fusch. Kolega Mech z Toyoty robi skrzynie i jego trzeba pytać.