Tak, mój warsztat, znaczy tam gdzie zawsze bywam, od kiedy nie mam kanału. A że to już lata, to w warsztacie się znamy i wszystko jasne jest. W tym warsztacie, zawsze jestem z autem przy wymianie. Kontrola od dołu moja, a od góry już tylko ja działam. Większość jest dopracowana i zgodna z moją wizją. Latami sam robiłem i ubolewam, że muszę z tym obecnie latać, umawiać się i nie robię sam wszystkiego. Oczywiście przed jestem naszykowany, swój materiał, czasy są pod kontrolą, stan oleju sprawdzam w garażu po ostygnięciu silnika. Dlatego na wymianę zawsze zabieram tylko 4L, bo i tak dalej sprawdzam i uzupełniam do max. Wszystko tam nie przejdzie, ale tragedii brak.
Skończmy PryWatę, bo wątek tego nie dotyczy.