Szukam pomocy w zdiagnozowaniu dziwnego zachowania płynu chłodniczego.
Pacjent do Prius gen3 z 2010 roku. Ostatnio zaczął szarpać przy ruszaniu oraz na niskich obrotach.
Wyczyściłem kolektor ssący włącznie z kanałami, chłodnice EGR, rurkę EGRa, wymieniłem zawór PCV, świece oraz płyn chłodniczy.
Pomogło na miesiąc.
Teraz znowu szarpie, ale tylko na zimnym silniku.
Zauważyłem niższy poziom poziom płynu chłodniczego, spadł poniżej MIN. Po zdjęciu korka i odpaleniu silnika, poziom płynu wyrównał się w okolicach MAX. Dokładnie tak jak go zalałem.
Nie udało mi się znaleźć żadnego wycieku, zresztą wracający płyn do poprzedniego poziomu wyklucza wyciek.
Teoria jaką udało mi się znaleźć w internecie mówi, że korek nie pozwala się ciśnieniu wyrównać i płyn chłodniczy może dostawać się do cylindrów. Co powoduje szarpanie. Ale dlaczego płyn wraca do tego samego poziomu? Chyba że to są ilości, których nie widać "na oko".
Udało mi się złapać przez Techstreama, że podczas rozruchu na zimnym silniku wypadanie zapłonu jest na pierwszym cylindrze.
Czy ktoś miał podobny problem lub mógłby doradzić gdzie szukać problemu?
Znalazłem również filmy na youtube sugerujące zdjęcie o-ringa z korka płynu chłodniczego, tak żeby ciśnienie mogło się wyrównać. Czy ktoś tego próbował? Brzmi niebezpiecznie :D
https://www.youtube.com/watch?v=v9qM0FSvneY