czyli mam rozumieć, że zlałeś ok 2l, a wlałeś ok 3l ??
Nie, to nie u mnie, to dotyczy historii tutejszego kolegi z linku wstawionego powyżej. Pierwsza lepsza historia tu zobaczona, bez szukania, tak przy okazji.
A u mnie było gorzej, jak mieli sprawdzić, ptaszek był, a śladów ze sprawdzania zero i po czasie się przyznali do tego. Dla informacji przegląd był duży i koszt też. Odp. mechanika na reklamacji, bo już wtedy byłem przy aucie, góra im śrubuje czasy, a oni zakładają, ten rok, tyle kkm, to na pewno jest jeszcze OK.
tam nie może być wszak zasadzki
Tam jest celowy taki podział, poczekalnia gra Szopen i takie koszty, a na warsztacie jak wszędzie i w życiu. Ktoś może się przykłada, większość robi bo musi, a i są cwaniacy. Poczekalnia ma uspokoić klienta, a w robocie z ludźmi loteria jak w naszych warsztatach. Pytanie sobie zadajcie sami, dlaczego gdzie indziej się czepiacie bzdetów groszowych, a w ASO cicho sza.
Byłem 2 razy i z 1 razu po czasie byłem dwa razy jeszcze na reklamacji dodatkowo. Dlaczego, bo za taką kasę nie mogłem się powstrzymać od weryfikacji. Choćby od sprawdzenia, czy coś tam w danym miejscu było ruszane, macane. Inna sprawa, że cała lista wobec czasu mi śmierdziała nierealnością.
dlaczego korzystacie w tej samej firmie z gw fabrycznej
Takie przepisy, warunki i zasady, bo kto da za nich gw. Ale nawet to nie wyklucza zweryfikowania ich działań, lub zaniechań.
"pan doratca" klienta opowiada bajki, a "Pan rzeźnik" na hali robi jak umie
Dokładnie, za dużo stawiają na marketing i pawie pióra w poczekalni, by zasłonić zwykły kurnik z brojlerami na tyle. Jak byłem, poprosiłem doradcę aby mi dali pudełko po nowych świecach. Dostałem, ale nic w numerach się nie zgadzało. Po 2mc pisania do centrali, okazało się, że pan doradca zapomniał powiedzieć mechanikowi, ten wywalił gdzieś i doradca wyjoł z kosza jakieś inne i mi dał takie. Po czasie centrala się jeszcze sama wydała, czyli na pudełku były inne numery, w fa inne a centrala jeszcze napisała, powinny być inne świece całkowicie. Czyli od początku złe naszykowali na wymianę, a umawiałem się 2 tyg. wcześniej i specjalnie zamawiali.
Najlepsza była mina doradcy, jak zapytałem jak sprawdzali poziom oleju w skrzyni, skoro korka nie odkręcali. Albo jak sprawdzali okładziny cierne w bębnie, skoro koła ani zaciski nie zdejmowali. Odpowiedź już wtedy padła, no nie sprawdzili.
Słuchajcie i nie wyciągajcie pochopnych wniosków. Forum chyba nam pasuje, skoro tu jesteśmy. Ja mam tylko jeden apel, zacznijcie weryfikować ASO tak samo jak pana Mietka, czy inne kalkulacje. W ASO leje się kasa, to tym bardziej weryfikujcie, a jeśli wielu tak zrobi i do nich wróci z bykami, zaniechaniami to wtedy jakość może dorówna cenom.
To jest mój taki apel, ja zawsze weryfikuję, tym bardziej jak bulę masakrycznie i owszem czasem nie ma wyjścia jak nie ASO, ale weryfikacja też jest wtedy na stole. Takie gadanie krawaciarzy w biurze, wiesz tam mi umyli i wycieraczki dali, no to może na FB a nie tutaj, bo jaka to wiarygodność warsztatu.