Witajcie, czy ktoś miał może podobny przypadek:
Auto z września 2021
Zakupione kwiecień 2023 z przebiegiem 43 tys. (do zakupu zrobione przez poprzedniego właściciela trzy przeglądy po 15 tys., po 30 tys. po 45 tys.)
Brak gwarancji producenta z uwagi na przekroczony limit km przy pierwszym przeglądzie.
Obowiązuje gwarancja ASO jako sprzedawcy roczna od zakupu, czyli do kwietnia 2024.
Aktualny przebieg 47 tys ...

W normalnej sytuacji auto miałoby 3 letnią gwarancję producenta do września 2024, ale z uwagi na powyższe w kwietniu muszę zrobić przegląd Relax, aby kontynuować gwarancję na kolejny rok.
Teoretycznie wychodzi przegląd po 4 latach / 60 tys., czyli niestety ten droższy, tylko auto nie spełnia kryterium wieku ani przebiegu (dopiero za rok na wiosnę stuknie 3,5 roku a przebieg będzie dalej poniżej 60 tys.
Wiem, że jak zadzwonię do ASO to mi powiedzą, który zrobią (na 99% ten dla 60 tys./ po 4 latach, mimo że auto 2,5 letnie z przebiegiem 47 tys.), ale może ktoś przerabiał podobną sytuację i udało mu się odwlec ten większy przegląd? Trochę takie wyrzucanie kasy w błoto .... z góry dzięki za info.