Nadal myśle, ze dorabiasz tutaj za dużo ideologii i patrzysz przez pryzmat jednostki nie ogółu. Masz fabrykę do której spływa Ci 100000 zamówień z całego świata na RAV4 teraz te niecałe 100 wariantów na poziom staje się setna procenta… twoja sztuka to ziarno piasku w klepsydrze. A składanie samochodu do kupy to swojego rodzaju układanka do tego ma być bezowa skóra do tego szara, a do tego czarna.
Dołóż do tego jeszcze 30 krajów obsługiwanych przez TME, gdzie konfiguracje mogą być inne opcje i kompletacje poziomów wyposażenia. 1 statek to 3-5 tysięcy samochodów. Na Polskę pewnie jest około 300-350 możliwych konfiguracji. 30 krajów niech będzie 200 konfiguracji na kraj to daje nam 6000 różnych konfiguracji to jest po prostu niemożliwe do zrealizowania w formie przydziału w locie, w trakcie dostawy. A pamiętać należy, iż Toyota nie produkuje na plac. Co wyjedzie z fabryki w ciągi 3-6 dni na statek i w drogę.
Zgubiłaś perspektywę, ponieważ z poziomu katalogu nie widać ilości możliwych kombinacji. To nie setki tysiące identycznych lodówek, to s setki tysiące podobnych ale każdy z tych samochodów czymś się różni. Oczywiście, ileś tam jest faktycznie identycznie skonfigurowanych. Tylko więcej wysiłku wymagało by wyłowienie ich i komasowanie do poziomu poszczególnych krajów.
Pracowałem w logistyce kilkadziesiąt lat, także w branży automotive ale nie TME

I tutaj logistyka różni się mocno od logistyki niepersonalizowanych produktów.