Ja natomiast widziałem dostatecznie dużo aut z zaawansowaną korozją w wieku 5 lat, żeby wierzyć w to, że auta nie rdzewieją i są dostatecznie zabezpieczone w fabryce.
Owszem, 20 i więcej lat temu niektóre marki cynkowały, kładły więcej podkładu, baranek zaciągali na całe podwozie, a nie tylko tam gdzie widać, wosk wprowadzali do profili, ...
Ale ostatnich kilka, może 10 lat - to już przeszłość, może jeszcze kilka marek europejskich nie odpuściło. Może w segmencie premium jest lepiej - nie wiem bo się nie interesuję.
I OK jak to rozumiem gdy ktoś zmienia auto co 3 lata, to naprawdę mało go to interesuje - w tym czasie uszkodzenia nie będą jeszcze ani specjalnie widoczne ani odczuwalne.
Ale po tych dajmy na to - 7 latach może nie być już czego zbierać, tzn. koszt konserwacji wtedy będzie niewspółmierny z wartością auta lub może się nie dać skutecznie zrealizować.
W sumie to wystarczyło by gdyby w fabryce dali suchy wosk na podwozie i do profili - co było by szybkie, łatwe i mało kosztowne - ale niestety nie - szkoda.
ps. całościowe zafoliowanie, czy wytłumienie to podobny koszt jak dobra konserwacja podwozia - zawsze mnie dziwi, że te tematy nie wzbudzają takich emocji jak korozja
