A nie zwiększa to oporu powietrza i przy okazji większego zużycia paliwa? Miałem takie w Aurisie, teraz w Corolli nie mam, a też zastanawiałem się, czy nie założyć. Jednak różnicy w brudzeniu się boków auta w Aurisie z chlapaczami i w Corolli bez chlapaczy raczej nie widzę. Rolę takich chlapaczy bardziej widzę w ochronie spodu progów przy przednich kołach przed uderzeniami silnych strumieni wody i kamyków, co prowadzi do szybszej korozji. No i minusem jest to, że taki chlapacz łatwo zerwać zjeżdżając przodem z krawężnika, przez co trzeba bardziej uważać i mieć w głowie zakodowane, żeby z krawężnika zjeżdżać tyłem, co nie zawsze jest możliwe i ogranicza to mobilność auta.