W Toyocie (w wielu innych pewnie też) w kluczowych miejscach nie ma po prostu żadnego wygłuszenia i nawet zwyczajny koc przyniesie poprawę, także
zaburza równowagę akustyczna określoną przez projektanta
Tam raczej nie było projektanta, nie widzę owoców jego pracy. Chyba że goła blacha nadkola to jakaś nowa koncepcja... może sprawdzania czy pada deszcz bez wyglądania za okno

Także uważam robić wszystko, aby tę "równowagę" zaburzyć

Akurat wczoraj odstawiałem Camry do wypożyczalni i wracałem swoją, w której amatorskim sposobem wygłuszałem tył i parę drobiazgów. Różnica jest bardzo wyraźna i na pewno było warto.