Sprawdzać mogą wszystko i na zlecenie prokuratora bądź sądu robi to biegły a czy miało to wpływ na zaistnienie i przebieg zdarzenia to zupełnie inna sprawa. Jeśli stoisz w korku i ktoś od tyłu skasuje Ci auto to jakie znaczenie ma rozmiar opon? To czy coś ma znaczenie w postępowaniu czy tez nie ma decyduje o tym prokurator i sędzia, policjant tylko stwierdza stan faktyczny o ile jest to sprawa karna a nie wykroczenie kończone mandatem karnym. Miałem szkodę ze swojej winy Volkswagenem i nikt nie brał pod uwagę, czy miałem inny rozmiar opon niż dedykowane do tego auta. Żona miała szkodę Aygo z własnej winy, poszło z AC, byłem przy oględzinach biegłego z TUW i nawet nie spisał rozmiaru kół a jedynie sprawdzał głębokość bieżnika tak więc przestańcie się ludzie nawzajem straszyć. Wszystko zależy od okoliczności, jeśli na śliskiej nawierzchni wpadniesz w poślizg bo masz już slicki to chyba oczywiste, że stan ogumienia przyczynił się w jakimś tam zakresie do zaistnienia zdarzenia a do tego istotna jest również prędkość z jaką pojazd się poruszał. Byłem prawie 30 lat w służbie i nie kojarzę, aby za inny rozmiar opon niż dedykowany do danego modelu, ktoś poniósł konsekwencje. Od 32 lat mam prawo jazdy i tyle samo lat jeżdżę różnymi autami na SKP i jeszcze nigdy żaden diagnosta nie sprawdził rozmiaru kół, przypadek?
A jeśli chodzi o wypłatę odszkodowania bądź odmowę wypłaty to wszystko zależy od OWU a jeśli w OWU nie jest zawarte to brane są przepisy ogólne a przepisy ogólne nie stwierdzają, że auto traci homologację na wskutek innego rozmiaru opon, przynajmniej w Polsce. Jeśli auto zostało dopuszczone do ruchu to wszystko jest zgodnie z literą prawa,