Zaraz po wymianie i uruchomieniu obroty dalej falowały i spadały do ~250...
Wiąłem go na 20min przejażdzkę, predkośc ~90/100 km/h.
I zaparkowałem

Dzisiaj zona wyjechała i obroty juz nie falują, sa na poziomie jak dawniej 800-900 jakoś tak.
Po przygazowaniu spadaja do tej wartości 800-900 i sie utrzymuja - nie tak jak wczesniej do ~250 i powoli wchodziły do góry.
Nie wiem czy wymiana świec pomogła, nie zaszkodziła na pewno.
Świece miały 10lat, ~115tyś przejechane.
O nie nie musze sie już martwić na kolejne 60tyś.
Uważam, że co taki mniej wicej interwał powinno sie wymieniać - czy są dobre czy tez nie.
Bede jeszcze czyścił przepustnicę - jak tylko ja namierzę :D