Autor Wątek: Wymiana linki otwierania pokrywy silnika.  (Przeczytany 5407 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Billy1979

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 16
Wymiana linki otwierania pokrywy silnika.
« dnia: 12 Czerwca 2023, 17:48:19 »
Dzień dobry wszystkim.
Zdarzyła mi się dość nieprzyjemna awaria związana z brakiem możliwości otwarcia maski. Nigdzie w instrukcji serwisowej ani na YT nie znalazłem nic na ten temat. Udało mi się otworzyć maskę. Trzeba zdjąć osłonę zamocowaną do zderzaka i od tej strony znaleźć mechanizm otwierający i otworzyć. Tak sobie jednak pomyślałem, że jeśli raz to się zdarzyło to zdarzy się kolejny raz. Gdzieś ta linka cała z pancerzem się zerwała z mocowania na wysokości błotnika. Szukam gdzieś informacji jak ona powinna być prawidłowo zamocowana. Przy okazji zrobię awaryjne otwieranie, bo nie chce mi się co chwilę rozbierać pół auta aby otworzyć maskę. Szczególnie gdzieś daleko od domu na wyjeździe. Jeśli ktoś by miał jakiś rysunek czy link do filmiku, to poproszę.
Corolla Verso 2008 1,6 110 KM Przebieg 80 tys km.

Offline Doraiba

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wymiana linki otwierania pokrywy silnika.
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Czerwca 2023, 14:08:50 »
Witam
Może linka odczepiła się od dźwigni w kabinie. Tu jest rysunek:
http://www.japan-parts.eu/toyota/eu/2004/corolla-verso/znr11r-grgekw/2_157230_021_260W/body/5303_hood-lock-hinge
To jest dla wersji LHD, dla RHD powinno być podobnie.

Offline Billy1979

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Wymiana linki otwierania pokrywy silnika.
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Czerwca 2023, 11:27:05 »
Witam
Może linka odczepiła się od dźwigni w kabinie. Tu jest rysunek:
http://www.japan-parts.eu/toyota/eu/2004/corolla-verso/znr11r-grgekw/2_157230_021_260W/body/5303_hood-lock-hinge
To jest dla wersji LHD, dla RHD powinno być podobnie.


Dzięki. Popatrzę sobie jak to leci. Z tego co się zorientowałem to dość częsty problem w Toyotach. Nawet w prawie nowych się to zdarza.
Linka jest taka jak do przerzutki w rowerze ale zakończona jak linka hamulca wałkiem od strony kabiny, a kulką pod maską. Problem polega na tym, że pancerz nie jest odpowiednio zabezpieczony fabrycznie przed ruszaniem się. Jest zamocowany ale końcówka gumowa się często urywa. Wtedy zaczyna ruszać się pancerz i spada linka przy zamku. Ja o tym nie wiedziałem i pociągnąłem linkę ze strony kabiny. Gdzieś musiał odczepić się w trakcie zaczep mocujący pancerz linki. Ciężko to dojrzeć przez błotnik, a nie uśmiecha mi się ściągać błotnik. Ciekawe jest to, że w rowerze zabezpieczenie pancerza jest perfekcyjne, a pancerz z linką można kupić za 10 zł. Toyota woła 250 zł :). Wrzucę potem jakieś zdjęcia. Warto sobie to zabezpieczyć, bo potem roboty się robi masa.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl