Cześć
Klima w moim Yarisie wymaga drastycznych działań. Ozonowanie nie pomaga, odgrzybianie przez odpływ również. Działanie jest krótkotrwałe, efekt "mokrej śmierdzącej szmaty" wraca po tygodniu.

Zakładam, że parownik powinien być gruntownie umyty i w tym celu powinno się do niego dobrać, demontując szereg części.
Spodziewam się, że będzie to spory wydatek i sądziłem, że warsztaty specjalizujące się w serwisowaniu klimatyzacji będą w stanie mi pomóc, ale okazuje się, że tak nie jest.
Nikt nie chce tego podjąć, nie wiem dlaczego.

W jednym z warsztatów usłyszałem, że pomóc może metoda "tunap", ale nie wiedzą czy i gdzie to robią.
Sam tego nie zrobię, dlatego pytanie do Was czy ktoś to zlecał komuś w Trójmieście lub okolicach?