Wątek leci, a zainteresowana odpuściła.
Doradzę Ci tak, jak każdemu z rodziny czy znajomemu.
Masz do wyboru:
1. Kupić nowe auto i w perspektywie 5-ciu lat stracić 30%.
2. Kupić używkę i tracić pieniądze i czas na mechaników i części.
Jak masz jakiekolwiek pojęcie o mechanice i jesteś w stanie zrobić samodzielnie coś przy aucie. To pkt. 2 jest dobrym wyborem.
Ale ja wolę zamiast mechanikowi wpłacić kasę którą mam, a na resztę wziąć kredyt/leasing.
Oczywiście jest to koszt ale:
- masz najnowsze auto co w dziedzinie bezpieczeństwa jest nie do przecenienia,
- masz multimedia typu AA/AC,
- nie musisz szukać dobrego mechanika, a dziś ciężko takiego znaleźć,
- serwis odwiedzasz raz w roku na parę godzin, wiec auto masz cały czas do dyspozycji,
- nie tracisz czasu na przeglądanie setek ogłoszeń i słuchanie bajek o historii auta, które najczęściej okazuje się złomem na kółkach,
- zamiast odwiedzać forum takie jak to, w poszukiwaniu opinii o producentach części zamiennych itp. możesz iść na wycieczkę w góry.
Podsumowując, jak nie masz pod ręka kogoś kto ma pojęcie o motoryzacji, to odpuść sobie używane auta. Będą Cię kosztować więcej niż kosztu kredytu i utrata wartości.