Sytuacja wyglądała tak: 20 minut jazdy po mieście po czym agresywny wjazd na autostradę, pedał gazu w podłogę, obroty do 5 tys, prędkość do 170 km/h. Na więcej nie pozwoliłam po zaczęło śmierdzieć, jazda przełączona z automatu na manual. Myślę, że to auto przeżyło pierwszy raz coś takiego